Microsoft: rosną przychody z Office 365 i chmury Azur

W pierwszym kwartale 2014 roku Microsoft zanotował przychody na poziomie 20,4 mld dol. To dobra wiadomość dla giganta z Redmond, gdyż taki wynik zgadza się niemal idealnie z założonym planem, który wynosił 20,39 mld dol. Zysk firmy może cieszyć jej właścicieli, bowiem to aż 6,97 mld dol.

Choć jest to dobry rezultat, to jednak warto odnotować, iż nieco niższy niż w analogicznym okresie 2013 roku. Jeżeli dokładnie przyjrzymy się przychodom firmy, okaże się, że Microsoft zarabia najwięcej na produktach i usługach dostarczanych różnym firmom. Przychody w tym segmencie powiększyły się 7 proc. i uplasowały się na poziomie 12,23 mld dol. co stanowi około 60 proc. całości. Warto zwrócić uwagę, na olbrzymi sukces dwóch produktów. Przychody z Office 365 dla firm oraz chmury Azure urosły odpowiednio o 100 oraz 150 procent. Sprzedaż licencji na Windowsa również może zadowalać szefów giganta z Redmond, gdyż zarobili z tego tytułu o 11 proc. więcej pieniędzy.

Oczywiście w dzisiejszym świecie bardzo duże znaczenie ma również rynek zwykłych konsumentów. W tym wypadku na pewno należy odnotować, iż 4,4 mln osób zakupiło już licencję na Office 365 Home. To znaczy, iż ta liczba wzrosła w ciągu kwartału o milion klientów. Choć Microsoft cały czas pozostaje w tyle za swoim rywalem na rynku konsol, to jednak udało się sprzedać około 1,2 mln egzemplarzy Xbox One oraz 800 tys. Xbox 360. Tablety Microsoft Surface osiągnęły wynik 500 milionów dolarów przychodu. To wzrost na poziomie 50 proc. Nawet nie cieszący się u nas zbytnią popularnością Bing zanotował większe zyski.

Czy te wyniki oznaczają, iż Microsoft może się już czuć pewnie w starciu z konkurencją? Nie do końca. Firma na pewno będzie chciała wzmocnić swoją pozycję na rynku usług i urządzeń mobilnych. Bardzo duże znaczenie będą tutaj miały wyniki kwartalne Nokii, z jej smartfonami opartymi na Windows Phone.

Źródło: INSTALKI.pl

Podziel się:
  • Wykop
  • Twitter
  • Gwar
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Facebook
  • RSS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *