Microsoft po przejęciu Nokii radzi sobie bardzo dobrze

Microsoft opublikował wyniki finansowe za drugi kwartał bieżącego roku, które napawają optymizmem. Kondycja giganta z Redmond – pomimo kosztów związanych z przejęciem działu mobilnego Nokii – stoi na wysokim poziomie.

Microsoft w drugim kwartale bieżącego roku zanotował przychód na poziomie 23,38 mld dolarów, natomiast dochód netto wyniósł 4.612 mld dolarów. Całkiem nieźle, jednak warto zaznaczyć, że w analogicznym okresie poprzedniego roku zysk netto wyniósł nieco więcej – 4.965 mld dolarów przy całkowitych przychodach 19.896 mld dolarów. Można zatem zauważyć, że amerykańska firma pomimo zwiększenia przychodów nie zwiększyła zysku netto. Prawdopodobnie jest to związane z wcieleniem działu mobilnego Nokii pod skrzydła Microsoftu.

Microsoft w ostatnim kwartale sprzedał 5,8 milionów urządzeń z serii Lumia oraz 30,3 milionów telefonów z innych serii, co przełożyło się na przychód w wysokości 1,99 miliarda dolarów. Należy jednak pamiętać, że dział mobilny Nokii przynależy do amerykańskiej firmy od zaledwie dwóch miesięcy. Przychód kwartalny byłby zatem nieco większy.

Na znaczeniu zyskała wyszukiwarka Bing. Przychód wzrósł o niemal 40%. Wyszukiwarka Microsoftu posiada już 19,2% udziałów w rynku. Oznacza to, że prawie jedna piąta wszystkich zapytań internautów jest obsługiwana przez Bing.

W ostatnim kwartale wzrosły także przychody generowane przez Windowsa. 11-procentowy wzrost jest prawdopodobnie spowodowany zakończeniem wsparcia Windowsa XP, przez co wiele instytucji decyduje się na zakup nowej licencji.

W przeciągu omawianych trzech miesięcy Microsoft pozyskał ponad milion nowych subskrybentów Office 365. Łącznie gigant z Redmond posiada już 5,6 milionów użytkowników pakietu Office osadzonego w chmurze.

Sprzedaż tabletów z linii Surface wygenerowała przychód w wysokości 409 milionów dolarów, co z pewnością jest wynikiem poniżej oczekiwań.

Źródło: Neowin, Instalki

Podziel się:
  • Wykop
  • Twitter
  • Gwar
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Facebook
  • RSS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *